
Od dość dawna wśród kaktusiarzy panuje moda na kolekcjonowanie kolorowych form kaktusów. Dzisiaj takie formy to już nie rzadkość. Pamiętam jak wiele, wiele lat temu moim marzeniem było posiadać żółtą formę Chamacereus silvestrii, nawet nie marzyłem o czerwonym Gymnocalycium mihanowichii. Obecnie bez trudu można kupić w
pierwszym lepszym supermarkecie takie rośliny i to mając bardzo duży wybór.
Należałoby zadać sobie pytanie skąd biorą się takie formy. Przeważnie są to mutacje wywoływane przez różne czynniki (chemiczne, fizyczne, radiacja). W mojej praktyce z takimi odchyleniami kolorystycznymi od normy, spotykam się często, przy okazji wysiewania nasion, gdyż wraz z kolegą wysiewamy bardzo duże ilości nasion, pochodzących przeważnie z własnych zbiorów.
Oczywiste jest, że kiedy wysiewamy po kilkanaście nasion to prawdopodobieństwo zaistnienia mutacji kolorystycznej jest stosunkowo małe. Ale przy wysiewie po kilka lub kilkanaście tysięcy nasion z jednego gatunku (Gymnocalycium, Mamillaria, Echinopsis) to bardzo często natrafia się na takie kolorowe formy. Szczególnie często występuje to przy hybrydach Gymnocalycium i Echinopsis. na pewno czynnikiem ułatwiającym powstawanie kolorowych form jest krzyżowanie się roślin już kolorowych z normalnymi. Potomstwo ich wykazuje większe zróżnicowanie kolorystyczne niż typ.
Jak już zauważę w wysiewach kolorowe siewki to zaraz szczepię je na Peireskiopsis bo mam w ten sposób gwarancję że siewka nie umrze śmiercią naturalną z powodu braku chlorofilu, a w efekcie fotosyntezy. Czasami niektóre z żółto zabarwionych roślin mają minimalna ilość chlorofilu i można je utrzymać na własnych korzeniach. Tak jest w przypadku niektórych pokazanych na zdjęciach Echinopsisów oraz z żółtą formą Opuncja. Rośnie ona bez problemu nie zaszczepiona gdyż tylko końce członów ma zabarwione na żółto.
Pokazana wyżej Mamillaria compresa też pojawiła się jako zabarwiona siewka. Teraz zaczyna dawać odrosty i jest możliwe dalsze jej rozmnażenie.
Również widoczne na zdjęciach rośliny z rodzaju Astrophytum uzyskane są z siewu. Co jakiś czas w siewkach pojawiają się kolorowe "odmieńce". Są zaraz szczepione, nie zawsze jednak udaje się utrzymać je przy życiu. Sądzę że czasami inna barwa wynika z choroby a nie mutacji.
Warto by tu wspomnieć o pojawiających się siewkach koloru wybitnie białego. Nigdy jeszcze nie udało mi się utrzymać takich roślinek przy życiu nawet po zaszczepieniu. Chyba biały kolor jest powodowany nie mutacja ale wadą w kodzie genetycznym lub infekcją. Wszystkie tego rodzaju siewki po pewnym czasie robią się przejrzyste i zamierają podobnie jak przy zakażeniach chorobą grzybową.
Najbardziej chyba znaną formą żółtą jest Chamacereus silvestrii. Jest bardzo łatwo osiągalny w kwiaciarniach lub supermarketach. Wynika to z faktu, że bardzo łatwo odrostuje a szczepienie odrostów jest bardzo proste. Osobiście przy szczepieniu tego gatunku nie stosuję zupełnie gumek. Roślina ma tak bardzo kleisty sok,że przykleja się dosłownie do podkładki. Umożliwia to nawet szczepienie tych odrostów na Peireskiopsis. Po prostu stawiam przycięty zraz na dokładnie poziomo przyciętym pędzie podkładki i to wszystko. Po paru dniach jest już dobrze zrośnięte. Nie sprawdzałem tego typu szczepienia w warunkach domowych, ale w szklarniowych doskonale się sprawdza.

Może na koniec warto by wspomnieć o kolorowych bądź "variegata" formach innych sukulentów. Na zdjęciu widać zupełnie żółty odrost tej Gasterii. Jak na razie rośnie dobrze gdyż jest jeszcze połączona z rośliną mateczną. Jestem ciekaw jak potoczą się dalsze losy tej roślinki.
Zapraszam wszystkich chętnych do tworzenia Kaktopedii,czyli Internetowej Wolnej Encyklopedii Kaktusów i innych Sukulentów. Jest ona pod adresem "Kaktopedia".